niedziela, maja 12, 2013

"Troja" - Wolfgang Petersen i "Alexander" O.Stone'a

Idąc za ciosem po obejrzeniu filmu o Sparcie "300", chciałam pozostać w historycznym klimacie i postanowiłam obejrzeć "Troję". Nastawiłam się na średniaka, ale film mnie rozczarował na korzyść. Obejrzałam wersję reżyserską, która trwała ponad trzy godziny. Nie nudziłam się. Akcja cały czas wciągała.
Jako, że nie jestem jakaś wielką fanką Brada Pitta, to w tym filmie jako Achilles bardzo mi się on podobał i jego postać. Helena wypadła nieco blado, ale Andromacha którą zagrała Saffron Burrows (znana mi ze świetnego filmu "Gitara") bardzo mi się podobała.
Z historycznych filmów u mnie na pierwszym miejscu do dzisiaj jest "Gladiator". Za nim lubię "Spartakusa". Do faworytów dołączam teraz film "Troja", której daję ocenę 9.




Film "Aleksander" widziałam w wersji trwającej 3 godziny i 30 minut. Jakoś się nie nudziłam, jak wiele osób często pisze o tym filmie. Oczywiście wolę inne filmy historyczne, ale film o Aleksandrze nie był taki zły. Farell, myślałam że spisze się gorzej, a nawet udźwignął tę rolę. Choć wołałabym innego aktora. Ciekawe role kobiecie: Angeliny Jolie i Rosario Dawson, która według mnie bardzo dobrze zagrała Roksanę. Czegoś zabrakło temu filmowi, tu nawet nie chodzi o dłużyzny. I przyznam, że muzyka Vangelisa mi się w ogóle nie podobała w tym filmie. 

Mimo wszystko daję 7.

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...